sarna koziołek fot:WS

Myśliwi dostali kuksańca – rewolucyjne zmiany w Ustawie Łowieckiej

Na początku mijającego tygodnia Sejm przyjął poprawki do Ustawy Łowieckiej, dostosowując ją do do wymogów postawionych przez Trybunał Konstytucyjny.

Poprawki o których marzyli obrońcy środowiska i ekolodzy, marzyli i walczyli o nie na każdym posiedzeniu podkomisji nadzwyczajnej d/s tej ustawy. Walczyli w mediach, walczyli przed Sejmem, dzięki nim narastał społeczny opór przed sobiepaństwem jak to określił znany dziennikarz proekologiczny Adam Wajrak Polskiej Zjednoczonej Ponad Podziałami Partii Myśliwych (w skrócie PZPPPM). Podczas poprzednich prac nad tą ustawą niebotyczne zdumienie budziło zachowanie olbrzymiej większości posłów, niezależnie od przynależności partyjnej. Wszyscy podnosili łapki przyklepując żądania myśliwych.

Zapowiadało się, że brać myśliwska przejmie rządy w tym kraju, a barwy partyjne to jedynie dekoracja.Coś jednak się wydarzyło, sondaże pokazywały gwałtownie rosnący sprzeciw społeczny wobec poczynań myśliwych, a były one na prawdę groźne.

 

Zdjęcia pochodzą ze strony Nie podaję ręki myśliwym

-Zakaz wstępu do lasu podczas polowań, każdy grzybiarz, spacerowicz, biegacz czy rowerzysta mógł się spotkać z nakazem opuszczenia lasu, to już się działo, czasami w bardzo brutalny, jeśli nie powiedzieć chamski sposób.
-Zakaz utrudniania polowań, to również miało miejsce, ludzie „ciągani” byli po sądach.
-Bardzo trudne procedury wyłączenia własnych gruntów z obszarów łowieckich.
-Dzieci na polowaniach! Zupełnie niezrozumiała dla średnio wrażliwego człowieka praktyka.
-Norowanie! Nauka i konkursy norowania na żywych, schwytanych zwierzętach, okrutna i bezmyślna.

Poprawki do ustawy wprowadziły między innymi:

-zniesienie karalności przeszkadzania podczas polowań,
-wprowadzono zakaz szkolenia i konkursów psów myśliwskich z udziałem żywych zwierząt,
-zakazano udziału dzieci w polowaniach,
-zakazano nęcenia, polowań z nagonką i bez zezwolenia dyrektora w Parkach Narodowych.
-zwiększono odległość od zabudowań, w jakiej można używać broni palnej ze 100 do 150m,
-łatwiejsz estaje sie wyłączenie własnych gruntów z obwodu łowieckiego, wystarczy zgłosić to do starosty.

Są to zmiany jak na nasze stosunki rewolucyjne, choć miejmy nadzieję, że to dopiero początek, bo przed nami jest jeszcze wiele zmian które należałoby wprowadzić by ucywilizować gospodarkę łowiecką tak, by stała się gospodarką a nie rozrywką dla wąskiej grupy społecznej, kosztem wszystkich miłośników przyrody.

Następnym razem napiszę o tym, czego powinniśmy się jeszcze domagać.