Posprzątaj po swoim psie – akcja zainicjowana przez 7-latka!

Foto, Daniel Gębala

Posprzątaj po swoim psie – akcja zainicjowana przez 7-latka!

Chętnie przebywamy na świeżym powietrzu, niestety uroki spacerów po Świdnicy wciąż niszczą pojawiające się na chodnikach i skwerach psie odchody. A sprzątanie po swoim pupilu to nie dobra wola, lecz obowiązek. Przypomnijmy, że za nieposprzątanie nieczystości po swoim psie możemy zapłacić mandat w wysokości 500 zł. Nie pomogły upomnienia i kary, być może więc akcja zainicjowana przez młodego świdniczanina – siedmioletniego Olafa będzie bardziej skuteczna.

Jak zapewniają strażnicy miejscy, świadomość mieszkańców w tym temacie jest coraz większa. Obserwują, że wieluwłaścicieli czworonogów sprząta po nich, jednak do ideału wciąż nam daleko.

  • Odwiedzając niektóre miasta europejskie często jesteśmy zachwyceni panującym tam porządkiem. Na trawnikach możemy zobaczyć wypoczywających ludzi. Czy jest to możliwe w Świdnicy? Mam nadzieję, że tak, musimy tylko zmienić świadomość i nawyki właścicieli psów. Temu właśnie ma służyć nasza akcja społeczna – „Posprzątaj po swoim psie” – mówi prezydent, Beata Moskal-Słaniewska.

Podczas radiowego wywiadu na żywo z prezydent Świdnicy,na problem ten zwrócił uwagę świdniczanin – Michał Dziewiczkiewicz. Mówił, że mieszka w Świdnicy od kilku lat i obserwuje bardzo pozytywne zmiany – miasto pięknieje, jednak problem „psich kupek” wciąż jest nierozwiązany.

Prezydent spotkała się z panem Michałem, który opowiedział jej o akcji, jaką przygotował jego syn Olaf. Namalował rysunek z prośbą o posprzątanie po swoim psie. Dzieło młodego artysty rodzice rozwiesili w najbliższej okolicy swojego domu i okazało się, że przyniosło to skutek – większa ilość osób zaczęła sprzątać po swoich czworonogach. Za zgodą rodziców i Olafa prezydent Świdnicy postanowiła, że rysunek chłopca zostanie wydrukowany. Dzisiaj pojawił się onna czterech miejskich bilbordach i kilkunastu wiatach przystankowych. Przygotowano także 2 tysiące ulotek, które rozdawać będą mieszkańcom strażnicy miejscy.

  • Mieszkamy na jednej z bocznych uliczek w okolicach szpitala Latawca, niedaleko jest zielony skwer, plac zabaw. Idąc na plac zabaw trzeba skakać jak w grze w klasy, żeby nie wdepnąć. Ludzie potrafią zostawić odchody swojego czworonoga na samym środku chodnika, lub centralnie przed wejściem na posesję. Pewnego razu, kiedy przyjechał do synakolega z przedszkola, wysiadając z auta w pierwszym kroku trafił w psią kupę, to przebrało miarkę Olafa. Postanowiliśmy coś wymyślić. Najpierw chcieliśmy montować kamery i wzywać straż miejską, albo odnosić te odchody właścicielom piesków. Po rodzinnej „burzy mózgów” doszliśmy do wniosku, że zaczniemy na razie od grzecznej prośby. Olaf namalowałplakat, który rozwiesiliśmy na płocie. To przyniosło świetny efekt. Kiedy usłyszałem Panią Prezydent w Radio Wrocław, mówiącą o tym jak ściągnąć turystów do Świdnicy, od razu pomyślałem, że zacznijmy od podstaw, od czystości miasta. Zadzwoniłem i tak to jakoś poszło. Olaf bardzo się zaangażował w akcje, robi już kolejne rysunki, a my rodzice jesteśmy bardzo z niego dumni. Mamy nadzieję, że jego plakat choć trochę sprawi że Świdnica jeszcze bardziej rozbłyśnie czystością – mówi Michał Dziewiczkiewicz, tata Olafa.

Przypomnijmy, że od 2015 roku na terenie miasta ustawiane są specjalne pojemniki na psie odchody tzw. „Psie pakiety”. Jest ich już w Świdnicy 68. Mieszkańcy miesięcznie pobierają z nich ponad 50 tysięcy woreczków. Koszt ich zakupu na 2019 rok to kwota około 30 tys. zł, a łączna wartość utrzymania „psich pakietów” w tym roku powinna wynieść ok. 124 tysiące złotych.

 

Magdalena Dzwonkowska

Rzecznik Prasowy

Urzędu Miejskiego w Świdnicy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o