Już wkrótce zima zweryfikuje przygotowanie naszego samochodu

Już wkrótce zima zweryfikuje przygotowanie naszego samochodu

Już wkrótce zima zweryfikuje przygotowanie naszego samochodu

Przed zimą warto jest przejrzeć klemy akumulatora, czy nie są przypadkiem luźne, czasami wskutek wstrząsów klemy (zaciski na ołowianych końcówkach akumulatora) się obluzowują, powoduje to słaby przepływ energii z alternatora do baterii a w konsekwencji jego niedoładowanie. Przy dłuższym niedoładowaniu następuje zasiarczenie ogniw akumulatora, który staje się wówczas bezużyteczny.

Już wkrótce zima zweryfikuje przygotowanie naszego samochoduTakże pokrycie ich rdzą czy tlenkiem ołowiu powoduje zmniejszony przepływ prądu. Wówczas warto je zdjąć i przetrzeć drobnym papierem ściernym, na koniec dobrze docisnąć do trzpieni baterii i dość silnie (ale „z czuciem”) dokręcić śruby ściskające.

Jeśli jednak nie mamy „smykałki” do majsterkowania przy samochodzie, albo auto jest nowoczesne i wyposażone w elektroniczne czujniki, warto odwiedzić specjalistyczny warsztat przed zimą. Prosty przegląd zrobi każdy mechanik, ale takie rzeczy jak prąd ładowania, stan naładowania akumulatora czy jakość instalacji elektrycznej pod kątem właściwego odprowadzenia „zera” do karoserii, to już powinien zrobić autoelektryk.

Już wkrótce zima zweryfikuje przygotowanie naszego samochoduNiskie temperatury weryfikują przygotowanie naszego pojazdu do zimy. Przekonują się o tym kierowcy zwykle przy porannym uruchamianiu samochodu. Kilka obrotów rozrusznikiem i…cisza. Niskie temperatury powodują spadek pojemności baterii wszelkiego rodzaju, także akumulatora samochodowego.

Akumulator może być słabo naładowany, czy to z powodu spadku sprawności wraz z jego z wiekiem, czy wielokrotnego uruchamiania silnika. Także krótkie odcinki jazdy np. po mieście poprzedniego dnia powodują ,że jego nadszarpnięty zasób energii po mroźnej nocy zmniejsza się diametralnie. Stąd kłopoty przy uruchomieniu auta. Kiedyś radzono sobie przez zabieranie akumulatora na noc do domu :-), dzisiaj aby zdemontować baterię często trzeba wykonać sporo skomplikowanych czynności. Dlatego lepiej by była sprawna już przed zimą.

Nowoczesny kłopot

W nowoczesnych samochodach posiadających system autostop, dochodzi jeszcze problem automatycznego gaszenia i uruchamiania silnika przy każdym postoju, także przy sygnalizatorach kierowania ruchem. W tych samochodach, najczęściej w czasie wyłączenia silnika podczas postoju na czerwonym świetle, następuje blokada hamulców, drzwi, klapy bagażnika i maski silnika.

Jest to oczywiście podyktowane względami bezpieczeństwa, jednak w zimowych warunkach i przy słabym akumulatorze stanowi pułapkę. O czym przekonał się niejeden kierowca takiego samochodu, który utknął pod światłami. Automat silnik wyłączył, ale zabrakło energii w akumulatorze by ponownie go uruchomić. Wówczas dopiero zaczynają się kłopoty. Tak że nie zawsze, nowoczesne znaczy najlepsze.

Skrobiemy po cichu

I jeszcze słowo przy okazji porannego uruchamiania samochodu. Niektórzy kierowcy uruchamiają silnik auta, by się nagrzało, a sami przystępują do skrobania szyb i odśnieżania karoserii. Jest to wykroczenie podlegające ukaraniu mandatem do 100 do 300 zł.
Prawo zabrania postoju samochodu z włączonym silnikiem (dozwolone jest tylko zatrzymanie pojazdu, które trwa nie dłużej niż minutę), ze względu na hałas i emitowaną ilość spalin. Jeśli zostaniemy przyłapani przez policjanta, to wysokość kary zależy od jego oceny szkodliwości naszego działania. Warto pamiętać, że mandat możemy dostać, nawet stojąc na prywatnej posesji. Wtedy mundurowi biorą pod uwagę tylko hałas, jaki wytwarza nasze auto.

Jednak za jazdę samochodem nieodśnieżonym, z oblodzonymi szybami, lusterkami czy tablicą rejestracyjną, możemy zostać ukarani mandatem w wysokości 500 zł.

Jednym słowem oby zima nie okazała się zbyt dokuczliwa!

w.s.